|
|
Blog > Komentarze do wpisu
RaavanMani Ratnam to tamilski reżyser, specjalizujący się w kinie zaangażowanym społecznie (o czym polski widz mógł się przekonać dzięki wydanym u nas na DVD Dil Se i Guru). Jego film Raavan, będący uwspółcześnioną adaptacją Ramajany - klasycznego eposu sanskryckiego - nie stanowi w jego dorobku wyjątku. Obraz przedstawia historię konfliktu Rama i Ravany z nowej perspektywy - i skłania do przemyśleń.
Film Ratnama rozpoczyna sekwencja, w której Beera (Abhishek Bachchan), przywódca lokalnego gangu, porywa Ragini (Aishwarya Rai), żonę komendanta Deva Pratapa Sharmy (Vikram). Komendant wyrusza w pościg, wspierany przez leśniczego Sanjeevaniego (Govinda) i inspektora Hemanta (Nikhil Dwivedi). Tymczasem Ragini poznaje bojowników Beery... I ich historię. Oparcie się na Ramajanie ma w tym filmie szczególny wydźwięk. Klasyczna opowieść o walce dobra ze złem zostaje postawiona pod znakiem zapytania - bo w Raavanie "dobro" okazuje się nie być lepsze od zła. Dev, od dawna dążący do unicestwienia ludzi Beery, kieruje się zasadą "cel uświęca środki" i nie interesuje go pokojowe rozwiązania konfliktu. Beera z kolei okazuje się nie być wcieleniem demona Rawany, ale człowiekiem - ogarniętym żądzą zemsty, brutalnym, ale jak się z czasem okazuje bardziej skłonnym do ustępstw niż jego "dobry" antagonista. Film trafnie uderza w problem braku chęci do dialogu, bardzo aktualny nie tylko w Indiach, wciąż borykających się z regionalnymi przejawami terroryzmu (dążenia niepodległościowe w Kaszmirze, partyzantki komunistyczne w zachodniej i południowej części kraju), ale i w innych częściach świata. Piętnuje jednostronne spojrzenie i używanie przemocy jako rozwiązania.
Film urzeka pięknymi zdjęciami i zapierającą dech scenerią - do tego stopnia, że mam ochotę obejrzeć go jeszcze raz dla samych przeżyć estetycznych. Przyjemność uzupełnia bardzo klimatyczna ścieżka dźwiękowa A.R. Rahmana, który od wielu lat współpracuje z Manim Ratnamem. Warto jeszcze wspomnieć, że oprócz bollywoodzkiego (a więc nakręconego w hindi) Raavan Mani Ratnam wyreżyserował także kollywoodzki (nakręcony po tamilsku) Raavanan, z udziałem tamilskich aktorów - gdzie Vikram wcielił się w rolę Beery (który nazywa się tam Veeraiya). Postaram się kiedyś przedstawić czołowe indyjskie ośrodki przemysłu filmowego, bo kino indyjskie to zdecydowanie nie tylko Bollywood. niedziela, 12 września 2010, lakshman
TrackBack
|